2008.04.30 / Środa / 09:35 - Rider on the storm

Pogoda w tym dniu mnie nie rozpieszczała... Gdy patrzę na to zdjęcie to zauważam, że zaczynam zauważać, że się starzeję. Siwe włosy... Zmarszczki... To wszystko już powoli zaczyna się pojawiać.



2008.04.30 / Środa / 09:31 - Lidl na Chomiczówce

Deszczowa pogoda... Ja nieogolony... No i Lidl, sklep, który można znaleźć chyba w każdym mieście.



2008.04.29 / Wtorek / 02:03 - Warsaw Downtown

Na tle mojego ulubionego budynku...



2008.04.29 / Wtorek / 01:59 - Pod Urzędem Miasta

Tam w środku urzęduje Hanna Gronkiewicz-Waltz z tego co się orientuję. W tym dniu pojechałem do pracy gdzie okazało się, że jednak mam wolne więc wrócilem do domu, gdzie spędziłem całą noc przed komputerem... ;)



2008.04.28 / Poniedziałek / 16:44 - Ścieżka na Broniewskiego gotowa!

Nareszcie, po wielu latach oczekiwania powstała ścieżka rowerowa w bardzo pożądanym miejscu - na ulicy Broniewskiego.



2008.04.28 / Poniedziałek / 16:38 - Jeszcze jedna taka sama fota

Każdy mój dzień wygląda prawie tak samo ale tym razem mam nieco dłuższy zarost na twarzy bo już nawet mi się golić nie chce...



2008.04.27 / Niedziela / 00:23 - W kierunku zachodzącego słońca

Po 8 godzinach pracy kolejny powrót rowerem, niczym nie różniący się od poprzednich poza pogodą, która w tym dniu wyjątkowo nas rozpieszczała. Na zdjęciu widoczna jedna z uliczek Izabelina.



2008.04.27 / Niedziela / 00:20 - Do pracy na 9:00

Po 4 godzinach snu musiałem wstać i jechać do pracy na rano. Na szczęście ładna pogoda sprawiła, że nie było to udręką.



2008.04.26 / Sobota / 05:14 - Masa Krytyczna dookoła Afryki 2

Masa przejeżdzająca przez Bemowo a wśród uczestników ja robiący fotki i kręcący filmy telefonem.



2008.04.26 / Sobota / 05:12 - Masa Krytyczna dookoła Afryki 1

Dzień upłynął zdecydowanie pod znakiem Masy Krytycznej i była to jedna z fajniejszych mas ze wszystkich na jakich byłem.



2008.04.25 / Piątek / 10:25 - Plac Zbawiciela

Przed pracą pojeździłem jeszcze trochę po mieście korzystając z bardzo ładnej pogody. Na zdjęciu Plac Zbawiciela - jedno z moich ulubionych miejsc w stolicy.



2008.04.25 / Piątek / 10:23 - Antena wi-fi

Przed pracą wstąpiłem do sklepu po zamówiony towar - antenę do połączenia komputerów.



2008.04.24 / Czwartek / 09:55 - Kolejny powrót do domu

Taki sam powrót do domu jak każdy inny. Słonecznie ale dosyć zimno. Jedynym urozmaiceniem było to, że jakiś ptak postanowił się załatwić wprost na moją pomarańczową kurtkę.



2008.04.24 / Czwartek / 09:52 - Ambitna praca

20 minut przed końcem pracy. Promienie wschodzącego słońca wpadają przez okno, na dworze piękna pogoda a na ekranie komputera... No cóż... Taka praca.



2008.04.22 / Wtorek / 10:10 - New York?

Powrót do domu po 11 godzinach pracy. Słonko świeci, jest całkiem ciepło... Nie ma na co narzekać. Nawet zmęczony za bardzo nie jestem. Niektórzy nie lubią tej nowoczesnej architektury ale ja jestem jej wielkim zwolennikiem. Poproszę o jeszcze więcej takich budynków w Warszawie.



2008.04.22 / Wtorek / 10:06 - Przed pracą

Byłem wreszcie wyspany pierwszy raz od kilku dni, na dworze świeciło słonko tak, że aż chciało się wskoczyć na rower i jechać do pracy. Na ekranie komputera gra, w którą pogrywa siostra niewidoczna na tym zdjęciu.



2008.04.20 / Niedziela / 23:10 - Wolna niedziela

Pierwszy raz od jakiegoś czasu mam wolną niedzielę ale zamiast spędzać czas z rodziną siedzę przy komputerze robiąc to i owo... Nadal nie mogę się nacieszyć tym, że mam internet w domu. O yeah.



2008.04.19 / Sobota / 03:16 - Koniec męczącego dnia

Dla mnie dzień kończy się dzisiaj o 3:00 nad ranem. Po dziesięciu godzinach pracy i 25 kilometrach przejechanych rowerem z pracy do domu wygląda się mniej więcej tak jak na załączonym obrazku.



2008.04.19 / Sobota / 03:14 - Początek męczącego dnia

Niestety spałem tylko 4 godziny więc już w drodze do pracy byłem bardzo zmęczony...



2008.04.18 / Piątek / 12:06 - Centrum

Przed pracą wstąpiłem jeszcze do kilku sklepów. Na zdjęciu w drodze do Złotych Tarasów.



2008.04.18 / Piątek / 12:04 - Ścieżka rowerowa

Do pracy znowu rowerkiem a gdy ma się szczęście to nawet jakąś ścieżkę rowerową się w Warszawie znajdzie.



2008.04.16 / Środa / 16:51 - Walka ze snem

O godzinie 5:15 w pracy można już tylko walczyć ze snem, co nie każdemu się udaje. Ja jeszcze nigdy nie zasnąłem ale tego dnia było ciężko. :)



2008.04.16 / Środa / 16:48 - W drodze do autobusu

Z niewiadomych przyczyn pomimo ładnej pogody wybrałem się do pracy autobusem (do którego najpierw muszę iść 2 km).



2008.04.15-2 / Wtorek / 02:16 - Północ na Marszałkowskiej

Z pracy wypuścili mnie godzinę wcześniej więc uradowany jadę do domu, do którego z tego miejsca mam 24 kilometry.



2008.04.15 / Wtorek / 02:08 - Arkadia

Kolejny dzień i kolejny dojazd do pracy, a po drodze mijam Arkadię, podobno największe centrum handlowe Europy... Środkowej. :)



2008.04.14 / Poniedziałek / 04:06 - Leclerc

Z cyklu "Obiekty mijane w drodze do pracy" - Leclerc.



2008.04.14 / Poniedziałek / 04:04 - Góra śmieci

Z cyklu "obiekty mijane w drodze do pracy" - Góra Śmieci - Wysypisko Radiowo.



2008.04.13 / Niedziela / 08:40 - Powrót z pracy metrem

Po 11 godzinach pracy... Zmęczony ale szczę_liwy, że wracam do domu i będę miał dzień wolny.



2008.04.13 / Niedziela / 07:02 - W drodze do pracy

Stacja metra Marymont... Włosy niestety nieumyte z powodu braku czasu :(



2008.04.11 / Piątek / 05:07 - Przy urzędzie gminy

Po wybraniu pieniędzy z bankomatu przy urzędzie gminy w Izabelinie...



2008.04.11 / Piątek / 05:04 - Brak błotników w rowerze :)

W drodze do pracy niestety dopadł mnie deszcz... :( Na szczęście po kilkunastu minutach przestało padać :)