2015.11.01 / Niedziela / 18:56 - 1 listopada z ładną pogodą

Ładnie, ciepło, słonecznie. Dzisiejsze święto minęło mi całkiem standardowo. Po południu wsiadłem na rower, pojechałem nim na cmentarz i poczekałem ponad pół godziny na siostrę, zanim dotarła na miejsce autobusem. Razem posiedzieliśmy na cmentarzu przez kolejne pół godziny, a później przenieśliśmy się na drugi. Młodsza siostra siostra nie przyjechała w ogóle do Puław, więc w tym roku byliśmy tylko we dwoje. Ot, wszystko.